Maturzyści podejmują życiowe wybory
Skończyły się czasy, kiedy wyższe wykształcenie gwarantowało dobrą pracę.
Przebieg Powiatowych Targów Pracy, Edukacji i Przedsiębiorczości daje wskazówki dla znajdujących się obecnie na życiowym rozdrożu, kończących szkołę średnią maturzystów. Pięćdziesięciu ośmiu pracodawców i agencji zatrudnienia zaprezentowało na nich ponad 620 ofert pracy. Ich analiza pozwala wyrobić sobie doskonały pogląd o osobie, której wykształcenie i kwalifikacje są potencjalnie atrakcyjnymi dla pracodawców.

Fach w ręku to podstawa
Najwięcej ofert skierowanych jest do osób posiadających konkretny "fach w ręku". Pracodawcy poszukują brukarzy, kierowców samochodów (kat. C+E), elektryków, elektroników, murarzy, tynkarzy, malarzy, cieślów, dekarzy, stolarzy, hydraulików, mechaników, blacharzy, lakierników samochodowych, osób posiadających doświadczenie pracy w gastronomii itd. W cenie są również osoby z wyższym wykształceniem, jednak w tym wypadku niezbędne są umiejętności związane z zarządzaniem zasobami ludzkimi, czy też inżynierskie - spawania, kontroli jakości produkcji, mechaniki.
Studia: co wybrać?
Powyższe jasno wskazuje, na jaki typ osoby z wyższym wykształceniem istnieje obecnie zapotrzebowanie. O przemyślany wybór kierunku studiów apeluje dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Raciborzu Mirosław Ruszkiewicz. - Chciałbym, żeby nasza młodzież, która kończy szkołę średnią, bardzo świadomie podeszła do problemu wyboru zawodu. Wszystkie zawody, które oferują kierunki studiów humanistycznych, na czele z socjologią i pedagogikę, niestety nie gwarantują obecnie pracy. Ich przeciwieństwem są kierunki techniczne, które takie możliwości dają - zaznacz M. Ruszkiewicz.
Rady dyrektora PUP znajdują swoje potwierdzenie w środowisku akademickim. - Praktycznie wszystkie kierunki inżynierskie cieszą się dużym zainteresowaniem i dają duże szanse na znalezienie pracy. Obecnie renesans przeżywa górnictwo i kierunki inżynierskie z nim związane cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Dobrze notowane jest również budownictwo, kierunki informatyczne. Ciekawą drogą jest również inżynieria ochrony środowiska - z takim wykształceniem można znaleźć pracę w ciepłowniach, wodociągach, wydziałach ochrony środowiska urzędów miasta - mówi Irena Miksa, pracownik dziekanatu działającego w ramach Politechniki Śląskiej Centrum Kształcenia Inżynierów w Rybniku.
Jeśli nie studia...
Co zrobić w przypadku, gdy posiadane przez nas kwalifikacje nie przystają do aktualnego zapotrzebowania na rynku pracy? Najlepszym rozwiązaniem wydaje się podniesienie własnych kwalifikacji. Rad w tym względzie udziela kierownik Ośrodka Kształcenia Zawodowego w Raciborzu Aleksandra Wąsik. - Przede wszystkim należy zapoznać się z dostępną na rynku pracy ofertą i do niej dostosować wybór kierunku kształcenia. Jako Zakład Doskonalenia Zawodowego kształcimy w różnych przydatnych kierunkach. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się kursy energetyczne, spawalnicze, informatyczne, czy związane z transportem. Cennym i pożądanym przez pracodawców doświadczeniem przyszłego pracownika może być nabycie odpowiednich kwalifikacji językowych. Do najczęściej realizowanych można zaliczyć kurs języka angielskiego i niemieckiego, a nawet języka migowego. Warto również rozważyć uczestnictwo w kursach o charakterze zawodowym – logistyczne, pedagogiczne, gastronomiczne i handlowe, czy nawet artystyczne, takie jak szycie firan i bukieciarz. To zawsze zależy od aktualnych potrzeb rynku pracy. Jako ZDZ sprawdzamy, czy osoby bezrobotne kierowane na szkolenia przez Urzędy Pracy do naszego Ośrodka znalazły zatrudnienie i rzeczywiście uczestnictwo w danym kursie lub szkoleniu pozwala naszym beneficjentom uzyskać pracę w Polsce lub zagranicą - mówi A. Wąsik.
Drugą dostępną na rynku alternatywą dla studiów są szkoły policealne, których oferta zdaje się mieć częstokroć więcej wspólnego z sytuacją rynkową niż wydziały nauk pedagogicznych nawet najlepszych uniwersytetów. - To dobre rozwiązanie, szczególnie dla młodzieży, która kończyła szkoły ogólnokształcące. Szkoły te dostosowują kierunki kształcenia do wymagań rynku, gdyż bez tego nie pozyskałyby słuchaczy - klientów. Myślę, że wybór szkoły policealnej dla wielu młodych osób może okazać się dobrym krokiem - zauważa M. Ruszkiewicz.
Potrzeba reformy
Dziesięciolecie niespotykanego wcześniej w Polsce, ale również w większości państwa świata "boomu" na studiowanie przynosi rezultaty w postaci rekordowo wysokiej stopy bezrobocia wśród ludzi młodych, których wykształcenie częstokroć nijak nie przystaje do zapotrzebowania rynkowego. Mimo to, moda na studiowanie trwa nadal, co jasno wskazuje, że bez gruntownej reformy sanacji systemu szkolnictwa w Polsce trudno będzie przełamać tę szczytną, jednakże przynoszącą profity wyłącznie w wymiarze ideologicznym tendencję.
- Kiedyś był taki system, że można było skończyć szkołę zawodową i następnie kontynuować kształcenie - zapewniał on młodym ludziom o wiele większą wszechstronność niż obecny - komentuje wicestarosta Andrzej Chroboczek. Czy Polska doczeka rządu, który podejmie się przeprowadzenia trudnej reformy?
/Wojciech Żołneczko/



