Remedium na problem studentów z Rybnika? PWSZ w Raciborzu
UŚ zlikwidował swe oddziały zamiejscowe w Rybniku. Studentom mogą kontynuować naukę w drogich Katowicach. Czy nie lepiej dojeżdżać bliżej - do Raciborza? PWSZ w Raciborzu jest gotowa na przyjęcie rybnickich studentów.
28 maja senat Uniwersytetu Śląskiego powziął decyzję o wycofaniu się z Ośrodka Dydaktycznego w Rybniku, gdzie do tej pory działały wydziały filologiczny i nauk społecznych. Studentów zapewniono, że znajdzie się dla nich miejsce w Katowicach... Nie trudno domyślić się, że koncentracja oferty edukacyjnej w wielkim ośrodku akademickim przysporzy studentom zamiejscowym wielu trudności, głównie o charakterze ekonomicznym. Dojazd z miejsca zamieszkania do miejsca kształcenia jest zawsze uciążliwym, tym bardziej do tak "rozkopanego", zatłoczonego i drogiego miasta jak Katowice. W takim razie czy nie lepiej kontynuować naukę w położonym zaledwie o 25 km od Rybnika Raciborzu?

Prorektor PWSZ w Raciborzu dr inż. Juliusz Kieś zapewnia, że dla studentów z Rybnika i okolic znajdzie się miejsce na raciborskiej uczelni.
Raciborska oferta edukacyjna może być kuszącą przede wszystkim dla studentów likwidowanego w Rybniku zamiejscowego wydziału nauk społecznych. Władze raciborskiej uczelni zapewniają, że studenci poszczególnych kierunków nie będą mieli problemów z kontynuacją nauki na PWSZ w Raciborzu, czy to na kierunkach pokrewnych (europeistyka), czy też na kierunku pierwotnym (socjologia).
Co więcej, taka zmiana może odbyć się z korzyścią dla samych studentów, którzy w ten sposób będą mogli nabyć nowe kwalifikacje i doświadczenie, co zwiększy ich szanse na współczesnym, dynamicznym rynku pracy, który od każdego będzie wymagał przynajmniej kilkukrotnego przekwalifikowywania się. - Proces kształcenia jest procesem ustawicznym. Nasz deklaracja jest taka: kto się zgłosi do PWSZ w Raciborzu, ten nie odejdzie z kwitkiem - kończy rozmowę prorektor J. Kieś.
/Wojciech Żołneczko/



