Impas w sprawie raciborskiego dworca PKP
PKP Nieruchomości wycofały się z wynajęcia miastu części pomieszczeń
18 marca prezydent Mirosław Lenk wziął udział w Rybniku w spotkaniu poświęconym przyszłości nieruchomości należących do PKP w subregionie zachodnim. Gościem był dyrektor zarządzający PKP Nieruchomości z Warszawy. Rozmawiano o możliwości przejęcia tychże nieruchomości przez samorządy
- Często spotykam się z zarzutem, że władza nie ma serca do raciborskiego dworca, ale to nieprawda - prezydent zdecydowanie zaprzecza, jakoby temat był mu obojętny. Od 2007 roku odbył szereg spotkań w władzami PKP w Katowicach i Warszawie. Początkowo mówiło się o przejęciu dworca za długi PKP względem miasta. Późniejsze koncepcje skłaniały się do przejęcia za symboliczną złotówkę albo za cenę ustaloną przez obydwie strony. Ale to już przeszłość. Choć sprawa była z koleją już praktycznie załatwiona, pojawiły się trudności. Obecnie kolej chce zbyć obiekt w drodze przetargu publicznego, do którego miasto może przystąpić. Mirosław Lenk nie przewiduje jednak takiej możliwości. - My tylko się wstydzimy, bo to jedyny tak duży obiekt, który nie doczekał się remontu po powodzi - przyznaje dodając, iż nie wyłoży tak dużej kwoty, bo miasto nie jest odpowiedzialne za transport kolejowy.
Przetarg na zbycie raciborskiego dworca zostanie ogłoszony w maju bądź czerwcu (na sprzedaż zostanie wystawiona część z pominięciem pomieszczeń wykorzystywanych w organizacji ruchu kolejowego: kas, poczekalni i toalet). Jeśli nie zgłosi się nikt ze sfery niepublicznej, wtedy gmina wróci do rozmów z kolejową spółką na temat korzystnych dla miasta innych form dysponowania tą nieruchomością. - Jest szansa, że pod koniec roku ten temat definitywnie zamkniemy - deklaruje prezydent.
Póki co uporządkowano sprawy własnościowe i geodezyjne. Jako, że Racibórz nie jest ważnym węzłem kolejowym ministerstwo odmówiło środków na modernizację dworca. Nawet pomimo faktu, iż miasto zadeklarowało, że będzie korzystało odpłatnie z części pomieszczeń (chodziło o ponad 1000 metrów kwadratowych). Wszystko rozstrzygnie się po przetargu. W przypadku, gdy nie znajdzie się chętny na komercyjne wykorzystanie dworca, sprawa powróci do punktu wyjścia. Przypomnijmy, jeszcze niedawno władze miasta planowały przenieść na dworzec straż miejską i OPS.
Paweł Strzelczyk




