Korupcja W Raciborskich szkołach?

Marek Kurpis dementuje. Kuratorium zapowiada kontrole.


Fundacja Inicjatywa Obywatelska Polska bez Korupcji, której celem jest "działanie na rzecz oświaty i wyrugowanie z polskiej szkoły praktyk, które mogą być uznane za korupcyjne", wpadła na trop afery korupcyjnej o zasięgu ogólnokrajowym, której cząstka może dotyczyć również szkół w Raciborzu i powiecie raciborskim.

Jak ustaliliśmy w rozmowie z Mateuszem Górowskim - prezesem fundacji, która wpadła na trop afery - w sprawę mogą być zamieszane raciborskie podstawówki (Szkoła Podstawowa nr 1, Szkoła Podstawowa nr 3, Szkoła Podstawowa nr 13, Szkoła Podstawowa nr 15, Szkoła Podstawowa nr 18) i gimnazja (Gimnazjum nr 1, Gimnazjum nr 3 i Gimnazjum nr 5), a także Zespół Szkolno-Przedszkolny w Pietrowicach Wielkich. Ostatnią placówką już zajęła się prokuratura.

Sprawa dotyczy umów, jakie dyrekcje szkół zawierały z wydawnictwami lub hurtowniami edukacyjnymi, w ramach których szkoły zobowiązywały się do kupna podręczników danego wydawcy. W zamian miały otrzymywać wyposażenie, m. in.  tablice interaktywne i laptopy. Taki proceder jest niedozwolonym, gdyż dyrekcja szkoły nie ma prawa narzucać nauczycielom podręcznika, na którym będą pracować ze swoimi uczniami. Każdy nauczyciel ma prawo wyboru zaakceptowanego przez MEN podręcznika, który uzna za najlepszy merytorycznie. - Otrzymaliśmy informację, faktury, lub umowy potwierdzające przekazywanie korzyści majątkowych od wydawnictw bądź hurtowni edukacyjnych [dla tych szkół - przyp. red.] - powiedział nam prezes fundacji Inicjatywa Obywatelska - Polska bez Korupcji Mateusz Górowski. - Nie w każdym przypadku jest jasno określone w zamian za co sprzęt przekazano, możemy jedynie domniemywać, iż jest to w zamian za wybór podręczników - dodaje M. Górowski.

Te przypuszczenia dementuje Naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury, Sportu i Rekreacji w Urzędzie Miasta Racibórz Marek Kurpis. - W połowie ubiegłego roku fundacja zwróciła się do nas z prośbą o udostępnienie informacji na ten temat, co też uczyniliśmy. W trakcie zbierania materiału, po jego wstępnej analizie, nie stwierdziliśmy nieprawidłowości - wyjaśnia M. Kurpis. Dodaje, że dyrektorzy raciborskich szkół są zaznajomieni z problemem i jego niebezpiecznymi następstwami - o "zagrożeniu" stosowanymi przez wydawnictwa praktykami dyskutowano w Raciborzu jeszcze w czasie piątej kadencji rady miasta (2006 - 2010).

Sprawą zainteresowało się Śląskie Kuratorium Oświaty. - Należy (...) podkreślić, że ustawodawca zagwarantował nauczycielowi prawo wyboru podręcznika. Zawieranie przez dyrektora szkoły umowy odnośnie korzystania przez nauczycieli z podręczników określonego wydawnictwa przez kilka lat może to prawo naruszać. W związku z powyższym przypominam Państwu [dyrekcji śląskich szkół - przyp. red.], że wybór podręczników powinien być oparty wyłącznie na przesłankach dydaktycznych - informuje w rozesłanym do śląskich szkół piśmie kurator Stanisław Faber.

W zawieranych z dyrekcją umowach określano warunek, na jakim szkoły będą mogły korzystać z przekazanego sprzętu - było nim wskazanie podręczników z oferty danego wydawnictwa lub dystrybutora jako tych, w które uczniowie powinni się zaopatrzyć. Umowy był zawierane nawet na trzy lata. Zawierały również klauzulę poufności. Za niedotrzymanie umowy szkołom groziła kara zapłaty za użyczony sprzęt, pieniężna a nawet groźba dochodzenia przez wydawnictwo (lub dystrybutora) swoich praw przed sądem. W całym województwie śląskim w proceder zamieszanych może być nawet 85 szkół.

Swoje stanowisko w sprawie zajął również kierowany przez Krystynę Szumilas resort państwowy. - Zgodnie z prawem oświatowym nauczyciel ma możliwość wyboru podręcznika spośród dopuszczonych do użytku szkolnego. Planując i organizując proces nauczania może on również zrezygnować z posługiwania się podręcznikiem, samodzielnie dobierając wszelkie niezbędne materiały dydaktyczne. Kiedy jednak nauczyciel sięga po podręcznik, dokonywać wyboru musi kierując się wyłącznie przesłankami dydaktycznymi oraz potrzebami i możliwościami uczniów, którzy będą z tego podręcznika korzystać. Oferowanie nauczycielom lub dyrektorom szkół korzyści oraz przyjmowanie ich w zamian za wybór konkretnego podręcznika jest niezgodne z prawem i o każdym takim przypadku należy powiadomić odpowiedni organ kontroli - przypomina w specjalnym komunikacie ministerstwo edukacji narodowej.


/Wojciech Żołneczko/

 

Czytaj pełne wydanie

 

Zaufali nam

3.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg