Chciał podrzucić gminie kukułcze jajo

Sprzedał działki budowlane, chciał przekazać gminie prowadzące do nich drogi.


Rada gminy Nędza odrzuciła projekt uchwały w sprawie nieodpłatnego przejęcia przez gminę jednej z dróg. Droga prowadzi do powstającego niewielkiego osiedla domów jednorodzinnych. Właściciel drogi kupił nieruchomość gruntową w Nędzy, podzielił ją na kilka odrębnych działek, a następnie sprzedał. Do domów wytyczono drogę, jednak właściciel tej nieruchomości nie podjął się jej remontu. Zamiast tego chciał przekazać w formie darowizny nieutwardzoną drogę gminie. Radni przejrzeli zamiary przedsiębiorcy i nie dali podłożyć sobie kukułczego jaja.

Jako pierwszy swój sprzeciw w tej sprawie wyraził przewodnicący rady gminy, Gerard Przybyła. - Ktoś na tym zarobił, a teraz chce nam oddać drogę, którą będziemy musieli wyremontować? To on powinien ponieść te koszty, a nie my - mówił przewodniczący. Nie wszyscy radni go poparli. Niektórzy mówili o niesprawiedliwości, o jaką mogą zostać posądzeni nie podejmując uchwały. Wcześniej bowiem za każdym razem, gdy rada stawała przed takim dylematem, uchwały były przegłosowywane. - Nigdy nie robiliśmy nikomu problemów. Wiadomo, że osoba która sprzedała działki, nie wyremontuje drogi. Szkoda tych ludzi, którzy będą tam mieszkać. Nie będą mieli jak dojechać do swoich domów - mówiła wójt gminy Nędza, Anna Iskała prosząc radnych o to, by podjęli uchwałę w tej sprawie.

Radni długo dyskutowali na ten temt i ostatecznie uznali, że nie mogą przejąć tej drogi. Podczas głosowania sześć osób wyraziło swój sprzeciw, a siedem wstrzymało się od głosu. Radni, aby uniknąć takich problemów w przyszłości zapowiedzieli, że niedługo opracują regulamin przejmowania dróg w gminie Nędza. - Wówczas nikt nie poczuje się urażony, bo zasady będą jasno określone. Już dawno powinniśmy to zrobić - stwierdził przewodniczący Przybyła.

/p/

 

Czytaj pełne wydanie

 

Zaufali nam

1.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg