Izba murem za Kiecą

Zarząd Izby Gospodarczej w Wodzisławiu Śląskim staje w obronie prezydenta Mieczysława Kiecy... Zarząd Izby Gospodarczej w Wodzisławiu Śląskim staje w obronie prezydenta Mieczysława Kiecy, któremu pomysłodawcy organizacji referendum w sprawie odwołania władz miasta i likwidacji straży miejskiej zarzucają, że stracił kontakt z mieszkańcami.


- Naszym zdaniem to jedna z najlepszych władz od czasu powstania lokalnego samorządu, doskonale zorientowana w problemach mieszkańców, przedsiębiorców i nastawiona na wykorzystanie wszelkich możliwości działania w granicach prawa oraz posiadanego budżetu - ocenia prezydenta zarząd IGwWŚl.


Zdaniem przedsiębiorców likwidacja Szkoły Podstawowej nr 28 jest koniecznością i wpasowuje się w ogólnopolską tendencję racjonalizacji wydatków w oświacie, która jest spowodowana niżem demograficznym. - (...) każde działania racjonalizujące wydatki w tym zakresie są cenne z punktu widzenia całości kosztów budżetowych i realizacji pozostałych celów, ale zawsze związane z niezadowoleniem różnych grup interesu - uzasadnia swoje stanowisko zarząd izby gospodarczej.




Prezes Izby Gospodarczej w Wodzisławiu Śląskim Krzysztof Dybiec uważa, że argument o braku wizji obecnych władz dla Wodzisława Śląskiego jest chybionym - miast dysponuje strategią rozwoju na lata 2012 - 2020.

 

Zastój gospodarczy i brak poważnych inwestorów również nie jest winą samego prezydenta. - W dobie ogólnego spowolnienia gospodarki, zwiększającego się bezrobocia, niechęci do inwestowania przedsiębiorstw nie można przypisywać braku inwestorów, czy najemców tylko władzom miasta. Wiele czynników decyduje o tym czy zainwestować w danym miejscu czy nie i wydaje się, że te leżące po stronie władz miasta zostały spełnione. Nie można też mówić o braku zachęt dla inwestorów. Mamy najlepiej w Polsce przygotowane tereny inwestycyjne i ulgi podatkowe dla inwestorów, a kolejne działania Prezydenta doprowadziły do zaangażowania się w poszukiwania inwestorów także przez naszą Izbę Gospodarczą. Prezydent konsultuje z przedsiębiorcami proponowane zmiany w uchwałach, uczestniczy w wielu spotkaniach wysłuchując argumentów i starając się znaleźć rozwiązanie - wyjaśnia zarząd izby gospodarczej.


Wreszcie samo przeprowadzenie referendum to niemałe pieniądze. Koszty będą tym wyższe, jeśli w wyniku referendum nastąpiłaby konieczność wyboru nowych władz miasta, które porządziłyby zaledwie kilka miesięcy. - Oczywiście, że należy korzystać z praw i zasad demokracji, ale trzeba szanować również wynik demokratycznych wyborów. Uważamy, że to zły czas i miejsce, aby ponosić koszty referendum, a co za tym idzie ewentualnych przedterminowych wyborów. Dlatego też namawiamy do odrzucenia wniosku o referendum i nie podpisywania list - apelują Krzysztof Dybiec, Tomasz Krupa i Bartosz Sobel.


/Wojciech Żołneczko/

 

Zaufali nam

4.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg