Odroczenie wyroku na ekonomik

Rada powiatu uchyliła się od decyzji w trudnej sprawie ale ma zamiar do niej wrócić.

Zarząd Powiatu Raciborskiego ugiął się przed protestami uczniów, ich rodziców i nauczycieli Zespołu Szkół Ekonomicznych w Raciborzu. Starosta Adam Hajduk wycofał projekt uchwały intencyjnej w sprawie likwidacji szkoły z porządku obrad sesji rady powiatu raciborskiego.

Jednocześnie starosta zaznaczył, że wcale nie oznacza to końca tej sprawy, gdyż problem ekonomika pozostaje nierozwiązanym. - Droga do tego [jego rozwiązania - przyp. red.] wiedzie tylko i wyłącznie przez likwidację jednej ze szkół. Inaczej nie da się tego zrobić. Jeśli ktoś twierdzi inaczej jest ignorantem, albo chce zaszkodzić przedsięwzięciu - tłumaczył Adam Hajduk.
Zdjęcie uchwały z porządku obrad wywołało gromkie oklaski przybyłych na sesję rady uczniów i sympatyków ZSE.

Starosta przyznał, że całej sprawie zaszkodził brak komunikacji. Celem nadal pozostaje stworzenie mocnego zespołu szkół o profilu ekonomiczno-usługowym, który oprze się niżowi demograficznemu. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że zarząd powiatu rzeczywiście wziął sobie do serca protesty, które rozpoczęły się tuż po ogłoszeniu programu styczniowej sesji rady powiatu (w którym znalazła się uchwała intencyjna mówiąca o likwidacji). Właśnie wtedy w mieście zawrzało. Uczniowie, rodzice, nauczyciele - wszyscy jednym głosem zaprotestowali. Jak to?! Szkoła z takimi tradycjami ma zniknąć z Raciborza? Dlaczego decyzję podjęto tak nagle i nikt nas wcześniej nie informował? Dlaczego mamy kończyć zawodówkę, skoro wybraliśmy ekonomik?

Protest nie ograniczył się wyłącznie do werbalnej formy, 24 stycznia blisko 200-osobowa grupa młodzieży z ekonomika przemaszerowała spod swojej szkoły pod siedzibę starostwa powiatowego. Nieśli transparenty w obronie placówki. Przedstawiciele rodziców i nauczycieli w tym samym celu przychodzili na posiedzenia powiatowych komisji. Wydawałoby się logiczne argumenty starosty nie trafiły na podatny grunt. Środowisko związane z ZSE twardo stanęło za swoją placówką, do końca wierząc w jej zachowanie. Zresztą obydwie strony miały swoje słuszne racje. Jak widać, protesty odniosły skutek.

/ps/

 

Czytaj pełne wydanie

 

Zaufali nam

1.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg