M. Lenk broni Straży Miejskiej przed mieszkańcami

- Straż miejską trzeba zlikwidować! - krzyczą coraz częściej mieszkańcy.


- Strefa kibica na Euro2012 i przy każdej innej imprezie na rynku... Nigdy nie ma tam straży miejskiej ani policji, a w trakcie i po tych wydarzeniach podwórka wokół rynku zamieniają się w toaletę! Najlepiej pije się w bramie, a potem korzysta z podwórka. Tak wygląda życie nocne w centrum Raciborza! - oburzali się mieszkańcy centrum Raciborza podczas spotkania z władzami miasta i żądali likwidacji straży miejskiej. Na to nie zgadza się prezydent Mirosław Lenk.


- W Żorach zlikwidowali straż miejską, bo uznano, że jej obowiązki mogą wypełniać urzędnicy. Po czasie okazało się, że to rozwiązanie się nie sprawdziło. Dzisiaj władze tego miasta prawdopodobnie nie zdecydowałyby się na powtórzenie tego rozwiązania - oponował M. Lenk.


Zdaniem prezydenta straż miejska nie może być na stałe przypisana do jednego miejsca, a jej ograniczenia kadrowe wykluczają możliwość kompleksowego patrolowania miasta. Niemniej obiecał mieszkańcom, że wkrótce zostanie sporządzony raport na temat mobilności straży, na którego podstawie zostaną opracowane rozwiązania usprawniające działalność tej formacji.


/żet/

  Czytaj pełne wydanie

 

Zaufali nam

1.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg