Wybory 2014 na nowych zasadach

Rady gmin w powiecie mają czas do listopada, by podzielić gminy na jednomandatowe okręgi wyborcze.


Nowa ustawa, Kodeks wyborczy nakłada na wójtów, burmistrzów i prezydentów, a jednocześnie na Rady Miejskie obowiązek podziału gminy na okręgi jednomandatowe. Na podjęcie istotnych w tej sprawie uchwał gminy mają czas do 1 listopada. Na przygotowanie projektu zmian miały natomiast 15 miesięcy. W tym czasie gminy mogły liczyć na pomoc właściwych dla ich terenu komisarzy wyborczych. Przy przygotowaniu projektu podziału gminy na okręgi mogły one korzystać także z oprogramowania komputerowego, sporządzonego w tym celu przez Krajowe Biuro Wyborcze. Jeśli porozumienie ws. podziału nie zostanie osiągnięte w wyznaczonym terminie lub będzie nieodpowiednie, do akcji przystępuje komisarz wyborczy, który sam zdecyduje o dokonaniu podziału gminy na okręgi. W powiecie raciborskim zagrożona taką sytuacją jest gmina Kuźnia Raciborska oraz Pietrowice Wielkie. W tym pierwszy przypadku radni nie doszli do porozumienia, gdyż nie odpowiadał im podział Rud i Kuźni. W Pietrowicach Wielkich natomiast uchwała w tej sprawie podjęta zostanie dopiero na listopadowej sesji.


Inne gminy powiatu już się podzieliły. Chociaż w niektórych przypadkach nie było łatwo dojść do porozumienia to w końcu się udało. W Rudniku był problem z Ligotą Książęcą i Czerwięcicami, które początkowo miały stanowić jeden okręg wyborczy. Ostatecznie sołectwa rozdzielono i Czerwięcice połączono z częścią Rudnika, a Ligotę z Brzeźnicą. Za takim podziałem przemówił fakt, że Ligoty i Czerwięcic nie łączy utwardzona droga i władze gminy miałyby problem z wyborem wioski, w której miałby powstać lokal wyborczy. Mieszkańcy jednej lub drugiej wioski, aby dotrzeć do lokalu wyborczego musieliby pokonać 7 kilometrów. Większość głosów pochodziłaby więc od wyborców z wioski, w której znajdowałby się lokal wyborczy, a to znacznie mogłoby wpłynąć na wyniki głosowania.


W Krzanowicach powodem do dyskusji nie był, tak jak w przypadku Rudnika, zasięg danego okręgu wyborczego, ale miejsca, w których znajdować się będą obwodowe komisje wyborcze. Część radnych uznała, że mieszkańcy Krzanowic, którzy będą musieli, według nowego podziału, pójść głosować do szkoły, zrezygnują z głosowania, bo nie będzie im się chciało iść tak daleko. Omówiono wszystkie koncepcje, jednak ostatecznie przegłosowano uchwałę, gdyż jak stwierdzili radni, jeśli ktoś będzie chciał zagłosować to na wybory pójdzie i nie będzie mu przeszkadzać dystans, który będzie musiał pokonać. W Raciborzu uchwała w sprawie podziału gminy na okręgi jednomandatowe nie wywołała większych emocji. - Skończą się sytuacje, gdy ktoś znany wciąga do rady jeszcze dwóch, wygrają zdecydowani liderzy - skomentował krótko prezydent miasta, Mirosław Lenk.

/p/

 

Czytaj pełne wydanie

 

Zaufali nam

3.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg