W przyszłym roku popływamy na Ostrogu

Radny Mandrysz wraca do pomysłu rozparcelowania terenów przy żwirowniach na Ostrogu.

Pomysł nie jest nowy, podobne postulaty pojawiały się już w przeszłości. Teren o powierzchni 35 hektarów trudno zbyć w całości, nie ma też pomysłu co do jego zagospodarowania. Franciszek Mandrysz podtrzymuje więc propozycję, by gmina zostawiła sobie jakąś część nieruchomości, a pozostałą podzieliła na mniejsze działki i sprzedała. Mogłoby to przyczynić się do powstania terenów rekreacyjnych przypominających miasteczka nad wodą, jakie radny widział w Chorwacji. Rozwiązanie to zdaniem Mandrysza ma same zalety: przyczyni się do rozwoju miejsc wypoczynku, a gminę odciąży od kosztów ponoszonych na utrzymanie terenu w należytym porządku oraz napełni miejską kasę. - Gmina nie osiąga dużych dochodów ze sprzedaży mienia. Wiem, że jest dużo chętnych na te działki - podkreślił.

Plan zagospodarowania dopuszcza podział tego terenu i przeznaczenie go pod działki rekreacyjne. Prezydent Lenk jest skłonny rozważyć propozycję. Na razie jednak przymierza się do stworzenia na Ostrogu miejsca do kąpieli, tym bardziej że zliberalizowano prawo dotyczące takich kąpielisk. Są już nawet wyznaczone trzy wstępne lokalizacje, tylko woda musi być odpowiednio czysta. Prezydent liczy, iż w związku z tym pojawi się infrastruktura służąca rekreacji i teren będzie się powoli zagospodarowywał.

/ps/

Czytaj pełne wydanie

 

Zaufali nam

2.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg