Pielęgniarki i położne chcą podwyżek

Pielęgniarka po 23 latach pracy zarabia 1850 zł brutto. Zdaniem Małgorzaty Lenart i Ewy Klimszki to za mało.


Podczas poniedziałkowych, 24.09.2012, obrad Komisji Budżetu i Finansów Powiatu Raciborskiego przedstawicielki Zarządu Związku Pielęgniarek i Położnych przedstawiły radnym swoje postulaty dotyczące podwyżek w ich grupie zawodowej.

Małgorzata Lenart i Ewa Klimszka wskazywały, że ostatnia podwyżka - o 100 zł brutto - miała miejsce w 2009 roku. Od tego czasu pensje są zamrożone, a dyrektor raciborskiego szpitala Ryszard Rudnik na postulaty pielęgniarek dotyczące podwyżek ich pensji odpowiada, że owszem, pieniądze mogą się znaleźć, ale tylko wtedy gdy część pielęgniarek zostanie zwolniona. Rażący jest również lekceważący stosunek dyrektora Rudnika do pielęgniarek - na wystosowane przez nie pismo w sprawie podwyżek odpowiedział... po dwóch miesiącach.

- Chciałybyśmy podwyżki kwotowej dla pielęgniarek i położnych o 500 zł brutto. Jest to duża kwota, ale jesteśmy otwarte na negocjacje w tej sprawie - mówiła Małgorzata Lenart.

- Bez pielęgniarek szpital nie może funkcjonować. To jest nasza wspólna praca i oczekujemy za nią odpowiedniego wynagrodzenia. Pielęgniarka po 23 latach pracy zarabia 1850 zł brutto, a jeśli ma tytuł magistra - 1900 zł. - przekonywała Ewa Klimszka.

Pielęgniarki narzekały również na proces akredytacyjny o normę ISO dla szpitala, która ich zdaniem przysparza mnóstwo niepotrzebnej roboty papierkowej. - Przyjęcie jednego pajcenta na oddział to godzina pracy. Przez całą tę biurokrację pacjent jest na samym końcu, a tak przecież nie powinno być - informowała radnych Małgorzata Lenart.

/żet/

Czytaj pełne wydanie

 

Zaufali nam

4.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg