Jak spędzić wakacje za free?

Raciborzanie tracą zaufanie do biur podróży. Są zdania, że polskie prawo nieuczciwych właścicieli biur powinno bezwzględnie wsadzać do więzienia, a ich klienci powinni mieć prawo do dużych odszkodowań.

 

 

- Bo wszystkiemu winne prawo, oszuści robią z ludźmi co chcą - twierdzi pani Teresa z Raciborza. - Ja to zawsze jeżdżę ze sprawdzonymi i dużymi biurami, mniejsze ryzyko, że splajtuje - uważa Karolina.

Przedstawiciele biur przyznają, że klienci są dziś bardziej wyczuleni i prześwietlają operatora zanim wybiorą się na wakacje. - Najważniejsza jest gwarancja ubezpieczeniowa, biura które upadły miały ją na bardzo niskim poziomie, nieprzekraczającym pół miliona złotych, to niewiele biorąc pod uwagę, że koszt samego tylko przelotu samolotu czarterowego to 200 tysięcy złotych - wyjaśnia Krzysztof Rębisz, kierownik jednego z raciborskich biur podróży. Podpowiada, że wysokość gwarancji danego biura można sprawdzić albo na stronie urzędu marszałkowskiego, albo ministerstwa sportu i turystyki.
Są jednak tacy - i jest ich coraz więcej - którzy sprawdzać nie chcą, martwić też nie - i podróżują na własną rękę. - Świat od wielu lat zwiedzam autostopem i gorąco go polecam. Wbrew obiegowym opiniom jest bezpieczny. A zatrzymują się i faceci, i kobiety, bez względu na zawód, status społeczny, jedyne co ich łączy to otwartość na ludzi - mówi Leszek Szczasny, autor książki "Świat na wyciągnięcie ręki", w której opisuje swoje podróżnicze przygody i alternatywne formy zwiedzania świata.


Maciej Hanusek, raciborzanin, z zamiłowania podróżnik, muzyk, twierdzi, że stosunkowo tanio można podróżować nawet samolotem. - Jest wiele tanich linii lotniczych, w internecie można spokojnie rozplanować swoją podróż, będzie taniej jeśli bilet zarezerwujemy stosunkowo wcześnie i z podręcznym bagażem, odprawa on-line też pozwoli zaoszczędzić - doradza.


Tanio da się nie tylko dojechać, ale i zatrzymać w wymarzonym miejscu. A to dzięki społecznościom skupionym na takich portalach jak choćby Couchsurfing, czy Hospitality Club - to strony internetowe, dzięki którym można zaoferować darmowe zakwaterowanie lub znaleźć użytkowników oferujących nocleg we własnym domu czy mieszkaniu w wielu zakątkach świata. - Zazwyczaj na samym noclegu się nie kończy, czasem możemy też liczyć na posiłek, czy oprowadzenie po mieście - zachwala Maciej Hanusek.


A i na wyżywienie nie trzeba wydawać kokosów. Raciborscy podróżnicy polecają zakupy na miejscowych bazarach, targach i w marketach - tam zawsze będzie nie tylko taniej, ale i bardziej świeżo niż w nawet najbardziej okupowanych restauracjach. Można pójść jeszcze dalej i przyjąć zasadę tzw. freeganizmu, czyli wykorzystywać to, co wyrzucą inni. - To nie musi być uwłaczają


/s/


Artykuł pochodzi z Gazety-Informatora nr 120 (16) z 30 sierpnia 2012 roku.



 

Zaufali nam

1.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg