Edyta Geppert wystąpiła w RCK

Żadnych zdjęć ani rejestrowania choćby najmniejszego fragmenty koncertu. Pilnie strzeże swojego scenicznego wizerunku. Tworzy swój własny, nieporównywalny z innymi wykonawcami, teatr piosenki.


Nie lubi, gdy się mówi o niej wokalistka. Nie chce też określać tego, co robi słowami "poezja śpiewana". Po prostu śpiewa piosenki. Edyta Geppert 4 marca wystąpiła w Raciborskim Centrum Kultury.

Bardzo wiele piosenek z jej repertuaru wytrzymało próbę czasu i stało się już evergreenami. Z prostych, melodyjnych małych form słowno-muzycznych artystka wydobywa wielkie emocje.

- Dlaczego nie lubi Pani określenia wokalistka?
Edyta Geppert: Bo nią nie jestem. We Francji funkcjonuje określenie osoby, która opowiada. Ja właśnie opowiadam, a dźwięki jedynie temu służą, one nie są najważniejsze, to nie one zaprzątają mi głowę. Ważna jest opowieść, którą snuję.

- Charyzmatyczny artysta to jaki?
E.G.: Była nią na pewno chociażby Edith Piaf. Artysta spełnia się na scenie, trzeba mieć bezpośredni kontakt, by móc stwierdzić czy to działa, czy - mówiąc kolokwialnie - nas to bierze, czy wpływa na nasze życie, samopoczucie.

- Na scenie staje się Pani bardzo emocjonalna. Aktorzy, którzy wcielają się w graną postać często przyznają, że to mocno wyczerpujące. Czy Pani czuje po występie podobnie?
E.G.: Rzeczywiście można to do siebie porównać. Nie potrafię śpiewać ot tak. Opowiadam historię i bardzo się w tę historię angażuję, ale mam nadzieję, że jest to pozbawione ekshibicjonizmu, tego bym nie chciała. Staram się każdą opowieść ubrać w pewne ramy, tak, by nie była dosłowna.

- Mówi Pani o sobie: "nie należę do żadnej drużyny, nie bywam tam, gdzie aktualnie wypada"... To tak się dziś da w show-biznesie?
E.G.: Nie należę do show-biznesu, cokolwiek on oznacza. I nie chodzi o to, że nie szanuję tych ludzi, każdy ma przecież prawo wyboru i realizuje się tak, jak chce. Ja do tego świata nie należę. Nie jest łatwo. Cena jest wysoka. Nie ma mnie w mediach, ale za to ludzie przychodzą na moje koncerty, a to właśnie o to chodzi.

Tajemnica trwałego sukcesu piosenkarki tkwi w jej scenicznej osobowości, która przenika każdą piosenkę, każdy tekst. O czymkolwiek śpiewa, wydaje się, że przedstawia doświadczenia z własnego życia.

/s/

 

Zaufali nam

3.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg