"Polska to kraj uśmiechniętych ludzi i niskich cen"
Przynajmniej takie wrażenie wywiozą młodzi Łotysze, goszczący przez ostatnie dwa tygodnie w Raciborzu. Przybysze z bałtyckiego kraju zadowoleni kończą dziś pobyt w naszym mieście i wracają do domu.
70 osobowa grupa Łotyszy, przeważnie w wieku piętnastu - dwudziestu kilku lat (przeważnie, gdyż jest też kilkoro dzieci) przebywała w Raciborzu na zaproszenie Akcji Humanitarnej "Życie" działającej przy raciborskim zborze zielonoświątkowym. Przyjechali z Rygi, stolicy Łotwy, by - jak mówi Igor Biskupski, jeden z organizatorów - zobaczyć jak żyje się w innych krajach poza ich ojczyzną.

Z wyboru Raciborza na miejsce spędzenia wakacji są bardzo zadowoleni, podobało im się niemal wszystko. Najbardziej chyba życzliwość Polaków, jaka towarzyszyła ich na każdym kroku. A także - choć trudno w to uwierzyć - ceny w sklepach, dużo niższe niż na Łotwie.

Młodzi Łotysze podczas dwutygodniowego pobytu nie mieli zbyt dużo wolnego czasu, tak napięty był harmonogram. Trochę zwiedzali, oprócz Raciborza przede wszystkim Kraków i Wiedeń. Poznawali naszą kulturę, zwyczaje, podstawy języka polskiego. W ramach relaksu chodzili na basen, uprawiali sporty. I przede wszystkim brali udział w praktykach religijnych, gdyż aspekt duchowy był jednym z bardziej istotnych założeń pobytu.

Goście wyjeżdżają dziś, 4 sierpnia, wieczorem. 1000 kilometrów dzielące Racibórz i Rygę pokonają w 18 godzin. Każdy z zapytanych twierdzi, że chciałby jeszcze kiedyś tu wrócić. Tak bardzo spodobał im się kraj uśmiechniętych ludzi.
ps




