Nauczyciele chcą wynagrodzenia za studniówki

Z niecodzienną intrpelacją wystąpił podczas sesji rady powiatu Marceli Klimanek. Zapytał, dlaczego nauczyciele nie otrzymują wynagrodzenia za udział w studniówkach.

Choć starosta uznał to za żart, radny pytał poważnie. Klimanek na wstępie zaznaczył, że został poproszony o poruszenie kwestii, dlaczego starostwo nie płaci nauczycielom - wychowawcom za obecność na studniówkach, które są w godzinach nocnych. Poprosił o odpowiedź w formie pisemnej.

Adam Hajduk odpowiadając na interpelację radnych tę akurat sprawę początkowo potraktował sprawę jako żart primaaprilisowy. - To tak,  jakbyśmy chcieli zaprosić kogoś na imieniny, a on by nam kazał zapłacić za to, że przyszedł. Nie ma tematu panie radny, tak? - chciał się jeszcze upewnić starosta. - Chodzi o dozór, a nie obecność - rozwiał wątpliwości starosty Klimanek, dodając, "że nie jest w temacie", ale poproszono go o wyjaśnienia.

- Nauczyciel, jeśli sprawia mu to trudność, nie musi iść na studniowkę. Rodzice dopilnują swoich dzieci - stwierdził szef powiatu. Swoje zdanie w tej kwestii wyraził również Adrian Plura, zawodowo związany z oświatą. - Czuję się zażenowany, że takie pytanie padło ze strony nauczycieli. Chyba wynika z przemęczenia nocą studniówkową, niż z przemyśleń - skwitował radny.

/ps/

Czytaj pełne wydanie

 

Zaufali nam

1.jpg

Wydawnictwo

wyd.jpg

Obsługa informatyczna

1.jpg